poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Skąd się biorą burze?

Wraz z późną w tym roku wiosną przychodzi czas zmiennej, kapryśnej pogody. Słoneczne dni przeplatają się z szarymi i zachmurzonymi. Możemy obserwować także bardziej spektakularne zjawiska pogodowe – burze.


Być może widzieliście, podczas zawodów lub pokazów, balon z charakterystycznym palnikiem umieszczonym w koszu. Pilot takiego balonu co jakiś czas włącza płomień. Robi to, aby rozgrzać powietrze wypełniające powłokę balonu i dzięki temu unieść się do góry. Wykorzystuje w ten sposób zjawisko, polegające, w skrócie, na tym, że ciepłe powietrze unosi się do góry, podczas gdy zimne opada w dół. Zjawisko to odpowiada także za gwałtowne zjawiska pogodowe. Burza powstaje, gdy ciepłe powietrze, zawierające dużą ilość pary wodnej, wędruje w wyższe, zimne warstwy atmosfery (pamiętajmy, że im wyżej, tym jest zimniej). Tam gwałtownie się skrapla, czyli zmienia w deszcz, czemu towarzyszy błysk i grzmot.

Burze są szczególnie groźne dla człowieka ze względu na występujące podczas nich wyładowania elektryczne – pioruny. To efektowne, ale niebezpieczne zjawisko zachodzi, kiedy wewnątrz chmury lub w kierunku ziemi przepływają elektrony o ładunku ujemnym, zostawiając za sobą zjonizowane powietrze, odpowiedzialne za charakterystyczne, rozgałęzione ślady świetlne piorunów. Czym jest jonizacja? Jony to cząsteczki o za małej lub za dużej ilości elektronów. Gdy jest ich za dużo, mamy do czynienia z jonami dodatnimi, gdy za mało – z jonami ujemnymi (anionami). Właśnie ich duża ilość powstaje podczas wyładowań burzowych.

Aby przygotować się na ulewny deszcz, porywisty wiatr i pioruny można wykorzystać internet. On-line dostępne są mapy aktualnie występujących w Polsce burz, ostrzeżenia o nich można także przeczytać na stronie Polskich Łowców Burz. Mimo że nie mieszkamy w tak “ciekawym” pod względem zjawisk atmosferycznych kraju jak Stany Zjednoczone, gdzie burze często przekształcają się w gwałtowne tornada, warto mieć szacunek dla pogody i pamiętać o jej niszczycielskich możliwościach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz