środa, 22 maja 2013

Z drugiej ręki

Nic się w przyrodzie nie marnuje, czyjś opuszczony dom może stać się schronieniem dla innych stworzeń, czyjeś niepotrzebne odzienie może uratować inne zwierzę.


Muszla na wagę złota

Ciekawym przypadkiem jest rak pustelnik (Paguroidea). W przeciwieństwie do innych skorupiaków ze swojej rodziny, czyli dziesięcionogów, nazwanych tak oczywiście od liczby odnóży, nie ma pancerza na odwłoku, czyli tylnej części ciała. Ta nieosłonięta część jego ciała narażona jest na urazy, więc sprytne pustelniki chronią ją za pomocą pustych muszli po mięczakach (nazwa "pustelnik" pochodzi właśnie od tej pustki). Pustelnik nie decyduje się jednak pochopnie, najpierw dokładnie szczypcami sprawdza muszę i dopiero kiedy upewni się, że jest odpowiednia, umieszcza ją na odwłoku. A że o dobrą muszlę nie tak znowu łatwo, pustelniki potrafią się o takie znalezisko pobić!

Jak wygląda taka inspekcja muszli, możecie zobaczyć na poniższym filmie. Najwyraźniej temu pustelnikowi nie odpowiadała obecna muszla i kiedy nadarzyła się okazja na wymianę, ochoczo z niej skorzystał.





Na swoim

Nie każde zwierzę ma ambicję samodzielnie zbudować sobie kryjówkę i zadowala się mieszkaniem z rynku wtórnego. Opuszczona muszla ma ogromną wartość nie tylko dla pustelników. Na przykład muszle ślimaków to świetna kryjówka dla muszlowców – ryb z rodziny pielęgnicowatych (nazwanych tak, ponieważ opiekują się swoją ikrą i narybkiem), zamieszkujących afrykańskie jezioro Tanganika, hodowanych też w domowych akwariach. Niepotrzebna muszla jest dla nich nie tylko schronieniem w razie niebezpieczeństwa, ale również miejscem rozrodu.

Na lądzie dobre lokum również jest w cenie. Opuszczone nory borsuków, będące dość rozbudowanym systemem komór i korytarzy, chętnie adaptowane są przez inne drapieżniki, na przykład lisy, jenoty czy wilki. Z kolei puste nory lisów bywają zajmowane przez żbiki. Jamą lisa lub borsuka zainteresowana może być również wydra, a w sezonie rozrodczym tchórz zwyczajny, bo jest to dla niego dobre miejsce na wychowanie młodych. Pozostałą część roku chętnie spędzi w norze królika lub chomika. Puste mieszkania ptaków, czyli dziuple i gniazda, również znajdują nowych gospodarzy - dobrze nam znane wiewiórki. Potrafią one oczywiście zbudować własne gniazdo, ale jeśli jest okazja, z pewnością jej nie przepuszczą. Niezamieszkaną norą niewielkich gryzoni nie wzgardzą na przykład gady i płazy szykujące się do zimowego snu. Również ludzkie domy mogą okazać się dobrym miejscem dla zwierząt. Szop pracz chętnie osiedla się w opuszczonych budynkach - stodołach, garażach, czy - nomen omen, szopach. Ropucha szara na zimę potrafi schować się w ...piwnicy! W magazynach, przeróżnych zabudowaniach gospodarczych czy na strychach chętnie urządzają się kolonie szczurów. Ostatnie wspomniane miejsce jest też chętnie zajmowane przez nietoperze, na przykład najrzadszego nietoperza w Europie, objętego ochroną ścisłą, czyli podkowca małego (Rhinolophus hipposideros).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz