środa, 19 czerwca 2013

Groźne wulkany

Ogień wydobywający się z wnętrza Ziemi zawsze przerażał ludzi. Wulkanów, bo o nich mowa, rzeczywiście należy się bać, chociaż dzięki współczesnej nauce coraz łatwiej przewidzieć ich zachowania. Wiemy z dużą pewnością, które z nich są niebezpieczne, a które spokojnie śpią i nie trzeba się ich w najbliższym czasie obawiać.

Czym jest wulkan?

Stała powierzchnia Ziemi, wraz z płytami tektonicznymi jest bardzo cienka w porównaniu do tego, co znajduje się pod nią – płaszcza, zewnętrznego i wewnętrznego jądra. Sam płaszcz jest rozgrzaną do białości, gęstą skałą, jądro zewnętrzne zbudowane jest z płynnego metalu, a wewnętrzne z litego. Pod powierzchnią Ziemi panują olbrzymie temperatury – większe niż 1500 °C. Nic dziwnego, że ta potężna energia czasem znajduje ujście, przebijając się przez litosferę (czyli zewnętrzną warstwę naszej planety). Magma – stopione skały zapełniające kieszenie magmowe w płaszczy Ziemi – prze ku górze, wypływając w postaci lawy poprzez wulkany.


Częstotliwość występowania wulkanów ma związek z ukształtowaniem zewnętrznych warstw skorupy ziemskiej. Jest ona podzielona na płyty tektoniczne, które stykają się ze sobą. Tam, gdzie to się dzieje mamy do czynienia ze zwiększoną aktywnością geologiczną. Oznacza to większe prawdopodobieństwo występowania wulkanów i trzęsień ziemi. Do szczególnie aktywnych geologicznie rejonów naszej planety można zaliczyć Hawaje, Islandię czy Japonię. 

Wielkie eksplozje

Wulkany budzą przerażenie ogromem zniszczeń, jakie powodują. W historii zapisał się, między innymi katastrofalny w skutkach wybuch wulkanu Wezuwiusza niedaleko Neapolu. Pogrzebał on w 79 roku naszej ery dwa rzymskie miasta – Pompeje i Herkulanum. Do dzisiaj trwają pracę wykopaliskowe, które dokumentują tę tragedię. Bardziej współczesnym i mniej tragicznym w skutkach był potężny wybuch stanowiącej część Gór Kaskadowych w USA góry St. Helen. Trwająca dziewięć godzin eksplozja wyniosła miliony ton popiołu na wysokość 22 kilometrów. Otaczające go lasy dosłownie zrównał z ziemią.


Pył, bomby i tsunami

Co właściwie się dzieje, gdy wybucha wulkan? Dlaczego są tak wielkim zagrożeniem? Podczas wybuchu z wulkanu wydobywają się ogromne ilości popiołu, które opadając na ziemię, utrudniają lub wręcz uniemożliwiają oddychanie, oraz niszczą plony. Płyną również potoki lawy, powodując pożary. Gazy wulkaniczne, takie jak dwutlenek węgla są niezwykle szkodliwe dla człowieka, także dlatego, iż niewyczuwalne. Z kolei tak zwany materiał piroklastyczny, czyli ciała stałe wyrzucane podczas erupcji stanowią bezpośrednie zagrożenie uderzeniem. To między innymi bomby wulkaniczne, wielkości piłki tenisowej i większe. Powstają z zakrzepłej lawy i mają różnorodne kształty w zależności od temperatury, w jakiej się formowały. Wybuchy podwodnych wulkanów potrafią powodować także tsunami, czyli olbrzymie fale oceaniczne, które napotykając ląd, powodują katastrofalne zniszczenia. Co ciekawe – wybuchowi wulkanu towarzyszą też pioruny. Dzieje się tak dlatego, iż cząsteczki lawy w chmurze popiołu wytwarzają elektryczność statyczną. Chociaż pioruny te nie zwiększają zagrożenia wulkanu dla człowieka, czynią erupcję jeszcze bardziej przerażającą.

foto.:Oliver Spalt (talk · contribs), http://www.artweise.de

Badanie wulkanów

Czy jesteśmy bezbronni wobec kapryśnej siły wulkanów? Dzięki postępowi nauki już nie. Wulkanolodzy na całym świecie monitorują wulkany, poznając cykle ich aktywności, tak, by móc przestrzec nas przed ewentualnym wybuchem. Pobierają oni próbki lawy i gazów oraz mierzą temperaturę wulkanu, ryzykując życiem (jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych zawodów świata). Badaniem aktywności geologicznej Ziemi zajmuje się zaś sejsmologia, dzięki której dokonaniom potrafimy też przewidywać trzęsienia Ziemi. Każda dekada badań sprawia, że jesteśmy mniej zdani na kaprysy natury i więcej wiemy o naszej planecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz