piątek, 5 lipca 2013

Co na niebie - rodzaje chmur

Na naszym niebie oprócz przepływających „baranków” można zobaczyć także wiele innych rodzajów chmur. Zwiastują one różne zjawiska pogodowe i także dlatego warto je poznać.

Chmury kłębiaste (cumulus)

Wspomniane „baranki” to altocumulus występujące na wysokości od 2000 do 6000 metrów i nie przyniosą nam deszczu. Należą do chmur kłębiastych (cumulus) podobnie jak cirrocumulus – występujących powyżej sześciu kilometrów chmur lodowych ułożonych w regularne szeregi. Chmury kłębiaste to także stratocumulusy, występujące nisko, na wysokości poniżej 2000 metrów i charakteryzujące się szarawą barwą.



"Baranki" altocumulus. Autor: Rubinstein Felix

Chmury kłębiaste często zwiastują pojawienie się burzy, szczególnie gdy mają bardziej rozbudowaną strukturę z postrzępioną górną częścią. Inaczej jest jednak w przypadku letnich cumulusów pojawiających się i znikających przed południem, które są potwierdzeniem pięknej pogody.

Cumulusy mają budowę pionową i powstają, gdy ciepłe powietrze gwałtownie unosi się ku górze. Charakteryzuje je jasna barwa u góry, kopule chmury i ciemna u jej podstawy.

Chmury pierzaste (cirrus)

Ten rodzaj chmur robi wrażenie delikatnych nici, białego, półprzeźroczystego materiału gdzieś wysoko na niebie. Występują w wysokich warstwach atmosfery, od sześciu do nawet dziesięciu kilometrów. Składają się z kryształków lodu i mają temperaturę -40°C. Na ich podstawie można określić, jakie są ruchy powietrza w wyższych warstwach atmosfery.

Cirrus. Autor: Rasbak

Znaczenie cirrusów dla pogody wiąże się z występowaniem w ich towarzystwie innych chmur. Gdy pojawiają się gwałtownie z cumulusami, oznacza to nadciąganie chłodnego powietrza z północy lub północnego zachodu. Można wtedy się liczyć z opadami i powstawaniem frontów burzowych. Jeśli natomiast cirrusy przeobrażają się gwałtownie chmury warstwowe (o których za chwilę) oznacza to również opady, ale wraz z ciepłym frontem atmosferycznym.

Chmury warstwowe (stratus)

Do chmur warstwowych możemy zaliczyć chmury nimbostratus, zwane też po prostu jako stratus, które ciągnę przez niebo, jak gęsta zasłona, przynosząc śnieg lub deszcz. Występują one nisko – na wysokości 2000 metrów lub mniejszej za dnia ograniczając w znacznym stopniu dostęp światła słonecznego. Obserwować możemy też stratusy w wyższych warstwach atmosferycznych – szare lub niebieskawe altostratusy albo białe cirrostratusy, występujące najwyżej, powyżej 6000 metrów.

Niskie chmury warstwowe

W tych ostatnich występuje niezwykłe zjawisko halo, charakterystyczne także dla innych rodzajów chmur obecnych w wysokich warstwach atmosfery. Są to świecące pierścienie wokół Słońca lub Księżyca o kolorze czerwonofioletowym. Wynika z załamywania się światła w kryształkach lodu, z których zbudowane są występujące wysoko chmury. Zjawisko halo może występować w różnorodnych formach – od małego pierścienia, przez tzw. Słońce pozorne aż po duże pierścienie i smugi świetlne.

Pierścień halo
  
Przyziemna mgła

Mówimy o mgle, gdy mamy do czynienia nisko unoszącymi się nad ziemią oparami, które sprawiają, że widoczność spada poniżej tysiąca metrów (każdy z nas na pewno doświadczył mgły, podczas której była ona jeszcze niższa, nawet na kilka metrów). Ta najniżej położona chmura powstaje, gdy ciepłe i wilgotne powietrze miesza się z zimniejszym lub gdy zalega ono nad zimniejszym gruntem. Dochodzi wtedy do kondensacji pary wodnej, czyli jej skraplaniu, niepowodującego jednak opadów. Zimą mgła prowadzi do niebezpiecznej dla kierowców (pieszych zresztą też) gołoledzi. Ta przygruntowa chmura jest stosunkowo nietrwała i znika pod wpływem energii słonecznej.

Autor: böhringer friedrich




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz