czwartek, 29 sierpnia 2013

Zmysły zwierząt - jak widzą zwierzęta?

Wydaje nam się, że widzimy świat takim, jaki jest naprawdę. Jednak to „naprawdę” dla każdego zwierzęcia wygląda zupełnie inaczej. Na przykład ludzkie wyraźne postrzeganie kolorów ma związek z faktem, że nasi człekokształtni przodkowie potrzebowali umiejętności rozpoznawania dojrzałych owoców, które stanowiły ich dietę. A jak widzą i czują świat inne zwierzęta?

W porównaniu z człowiekiem fenomenem są możliwości oczu niektórych ptaków, które potrafią dostrzec szczegóły dla nas zupełnie niedostępne. Na przykład sokół wędrowny jest w stanie rozpoznać ważkę z odległości 800 metrów, a jego oczy powiększają obraz sześciokrotnie. Za te niezwykłe możliwości ptaka odpowiedzialna jest nie tylko budowa jego oka, z bardzo dużym skupieniem komórek wzrokowych na milimetr kwadratowy siatkówki, ale także jakość soczewki i sposób przetwarzania bodźców przez układ nerwowy. Sokół wykorzystuje wszystkie te elementy, aby być maksymalnie skutecznym drapieżnikiem. Na drugim biegunie znajduje się chociażby, co oczywiste, kret. Dostrzega on jedynie różnice jedynie między światłem i ciemnością ze względu na podziemne środowisko, w jakim żyje. Ewolucja prowadzi rozwojem zwierząt tak, by spełniać ich potrzeby, nie narażając ich na niepotrzebne „wydatki”.

Sokół wędrowny. Zdjęcie: Juan Lacruz

Jeszcze inaczej widzą świat owady. Mają one tak zwane oko fasetkowe, czyli złożone z wielkiej ilości małych oczu. U pszczoły jest ich pięć tysięcy, a u ważki olbrzymiej aż trzydzieści tysięcy. Jak widzieć świat za pomocą tylu oczu? Tu znów podstawowe znaczenie odgrywa układ nerwowy owadów, który przekształca pojedyncze, wycinkowe obrazy w jeden zbiorczy. Nie jest on co prawda zbyt doskonały pod względem ostrości, ale na przykład u drapieżnych owadów pole widzenie może obejmować aż 360°. Zróżnicowane jest też widzenie owadów dziennych i nocnych. Tak zwane oczy superpozycyjne, występujące na przykład u ciem, pozwalają im orientować się na podstawie światła gwiazd, czego nie potrafią już pszczoły.
 
Oko fasetkowe u ważki. Zdjęcie: Dean Morley

A jak wygląda wspomniana kwestia postrzegania kolorów? Tak jak w przypadku ludzi, to, jak świat jest kolorowy, zależy od ich potrzeb. Krowa nie rozpozna koloru czerwonego, szopy czy aligatory są daltonistami (czyli w ogóle nie rozpoznają kolorów), a niektóre ze zwierząt w czarno-białym świecie wyróżniają tylko niektóre barwy. I tak żaba wrażliwa jest na błękit wody i zieleń trawy, zwierzęta owocożerne zwracają uwagę na czerwień. Częste jest też, że drapieżne zwierzęta wyróżniają jedynie kolor, w jakim jest ich pożywienie.

Zupełnie dla nas niezwykłą umiejętnością wielu zwierząt jest postrzeganie inne niż optyczne – w podczerwieni i ultrafiolecie. Podczerwień, czyli promieniowanie podczerwone, jest to promieniowanie cieplne i może być postrzegane na przykład przez grzechotnika dzięki istnieniu na jego skórze dużego zagęszczenie punktów termicznych odpowiedzialnych za odczuwanie ciepła. Pozwala to na skuteczne polowanie zarówno w dzień, jak i w nocy, dzięki postrzeganiu cieplnych plam, jakimi dla drapieżnika są jego ofiary. Aby je rozpoznał muszą być w innej temperaturze niż otoczenie i poruszać się.
 
Charakteryzujący się widzeniem w podczerwieni grzechotnik. Zdjęcie: Tad Arensmeier
 
Pszczoły natomiast mają zdolność postrzegania promieniowania ultrafioletowego, dzięki któremu odbierają dużo szersze spektrum barw kwiatów niż my. Zdolnością widzenia ultrafioletu posługują się także niektóre ptaki, dzięki czemu w czasie obniżonej widoczności mogą one nawigować względem Słońca. Przy żerowaniu ultrafiolet pomocny jest dla żyjących w głębinach krabów, który pozwala im rozpoznawać niejadalne dla nich korale od planktonu. Według najnowszych badań zdolność takiego widzenia posiadają także krewetki. Dzięki temu świat głębin przestaje być światem całkowitej ciemności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz