wtorek, 15 października 2013

Eksploracja Układu Słonecznego - misje sond kosmicznych

Marzą nam się podróże międzygwiezdne, odkrywanie naszej galaktyki – Drogi Mlecznej a nawet galaktyk odległych. Kosmos jednak jest tak wielki, że odległości w nim są, właśnie... kosmiczne. W porównaniu do dziesiątek czy setek lat świetlnych, które dzielą nas od wymarzonych celów podróży  w naszym Układzie Słonecznym wszystko znajduje się stosunkowo blisko. Dzięki temu sporo udało nam się na jego temat dowiedzieć podczas podróży międzyplanetarnych.

Załogowe wyprawy na inne planety to przedsięwzięcia niezwykle skomplikowane. Jak dotąd ludzka  stopa stanęła jedynie na naszym Księżycu, chociaż od lat planowany jest załogowy lot na Marsa. Mimo, że w skali kosmicznej znajduje się on stosunkowo blisko, to jednak misja taka trwała by lata. Przez ten czas kosmonauci musieli by coś jeść, pić i... w ogóle ze sobą wytrzymać. Jak dotąd przeprowadzane eksperymenty psychologiczne mające na celu zbadanie zachowania małej grupy ludzi w zupełnej izolacji przez długi czas pokazały, że jest to możliwe. Nie były one jednak prowadzone w warunkach stresu i poczucia osamotnienia towarzyszących podróży w przestrzeni kosmicznej.

Na szczęście możemy posługiwać się bezzałogowymi sondami kosmicznymi. Nie narzekają one na nudę i nie potrzebują opieki medycznej, mogąc wędrować przez Wszechświat setki lat. Wykorzystują one jako źródło energii panele słoneczne i przesyłają wyniki swoich obserwacji do centrum dowodzenia na Ziemi. Ich zadanie to nie tylko przesyłanie niezwykłych zdjęć planet czy księżyców - wyposażone są w szereg instrumentów naukowych mających na celu na przykład badanie składu atmosfery obiektu czy jego pola magnetycznego.

Pierwszą misją sondy kosmicznej, która zakończyła się sukcesem była misja Mariner 2. Sonda z powodzeniem dotarła do swojego celu – Wenus i przeprowadziła szereg cennych obserwacji. Badany był między innymi wiatr słoneczny, pył międzyplanetarny i temperatura Wenus. Dalej zapuściły się sondy Pioneer 10 i Pioneer 11, które badały Jowisza i Saturna i po wykonaniu swojej misji stały się pierwszymi wysłanymi przez człowieka obiektami, które opuściły Układ Słoneczny. Z misji tych, które rozpoczęły się w 1972 roku pochodzą pierwsze zdjęcia „z bliska” gazowych gigantów. Na jednym z nich widoczna jest na przykład Wielka Czerwona Plama, charakterystyczny wir w atmosferze Jowisza. Podczas misji dokonano wielu użytecznych badać, między innymi zmierzono temperaturę księżyca Saturna Tytana i odkryto nieznany wcześniej księżyc – Epimeteusza.  

Jowisz na zdjęciu z sondy Pioneer 10

Słynne są misje Voyager mające na celu badanie Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna. Dzięki nim dysponujemy nie tylko dużą ilością danych naukowych ale też pierwszymi zdjęciami tych odległych planet i ich księżyców. Szczególne wrażenie robią zdjęcia Europy, pierścieni Saturna czy nieobserwowanych nigdy wcześniej księżyców Urana – Ariela i Mirandy. Dzięki Voyagerom, które także opuściły już Układ Słoneczny wiemy także, że Neptun jest niezwykle piękną, błękitną planetą, której towarzyszy nie mniej ciekawy księżyc – Tryton.
 
Powierzchnia księżyca Io


Chmury na Neptunie

Jowisza badała także sonda Galileo, a poznawaniu Marsa poświęcona były dwie misje – Mars Pathfinder oraz najnowsza (2011) Mars Science Laboratory wraz z łazikiem Curiosity, któremu zawdzięczamy zdjęcia czerwonej planety w wysokiej rozdzielczości. Misja Cassini-Huygens miała na celu badanie Saturna i jego księżyców. Jej wielkim osiągnięciem było lądowania próbnika wystrzelonego z sondy na Tytanie. Misja z 2006 roku poświęcona była natomiast Plutonowi i tak zwanemu pasowi Kuipera, czyli znajdującemu się za orbitą Neptuna rodzajowi pasa planetoid. W nim właśnie znajdują się planety karłowate: Pluton (który, jak przypominamy, od jakiegoś czasu nie jest już uznawany na „pełnoprawną” planetę), Haumea i Makemake.
 

Powierzchnia Tytana

Bezzałogowe misje sond kosmiczny na pewno będą kontynuowane, ponieważ ich efekty wniosły niezwykle dużo do nauki. Jak już wspomnieliśmy, dużo łatwiej je też zorganizować niż loty załogowe. Czekamy zatem na kolejne takie wyprawy, zanim sami będziemy mogli stanąć na odległych planetach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz